Blog
Moje miejsce.

Szczerze powiedziawszy nigdy nie miałem swojego ulubionego miejsca w domu. Jak nie biurko było za wysokie, to krzesło ciągle mi odjężdżało, jak nie było za zimno to za słonecznie i za jasno! Co więcej - miejsce, w którym najwięcej czasu spędzałem, czyli przy biurku w pokoju od ulicy przestałem lubić m.in. dlatego, ze bezwarunkowo niemalże zaczęło mi się kojarzyć z nauką. W każdym razie teraz w końcu się zadomowiłem - dosłownie w kącie pokoju. Dla mnie przełom, więc jest i fota i post. Pozdrawiam ;)