Stażu dzień 3.

Połowicznie udane pobieranie krwi u chudego chłopca z FASem, zbadanie dwóch dzieci i opisanie przebiegu od wczoraj, poradnia z dr Kucharską, a na koniec malutki Bartek z przeciekiem z powodu ASD – nic nie było slychac, bo serce biło mu jak koliberkowi 😉

Stażu dzień 2.

8:40 zajeżdzam na Wrońskiego, a tam miejsc parkingowych mniej niż kiedykolwiek – szukałem 15 minut, aż w końcu przycupnąłem za szpitalem ładując się w mega dziure. Prawdopodobnie obtarłem sobie spód auta nieźle. Udało się spotkać Michała i punktualnie o 9 weszliśmy do dyżurki. Dziś przyspieszone przypomnienie pisania wywiadu i statusu (heeloo, po tylu latach studia powinno się to mieć w jednym palcu 😉 ) – zbadaliśmy 11 miesięczną Maję, którą diagnozowano w kierunku stenozy płucnej, ale tak na prawdę to nie wiem co jej było. Dzidzia mocno płakała i była rozdrażniona, więc super dokładnego badania nie było, ale zrobiliśmy co w naszej mocy. Potem poszliśmy na oddział do Michała z Krakowa, a tam chłopiec lat 8, leczony niedawno sterydami z powodu ciężkiej pneumonii (nie szedł na beta2mim), a teraz: powiększona do pępka wątroba, wysypka drobnogrudkowa (podobna do mięczaka zakaźnego) na brzuchu, aspt alt wysokie (chyba coś około 250). No i co mu jest? Wirusologia poszła do laboratorium wlącznie z EBV. Will see.
Póki co zajęła się nami dr Gromkowska (ta z którą miałem zajęcia), a w dyżurce jest jeszcze dr Ania i druga Pani Dr, którego imienia nie usłyszałem, bo miała pełną buzię od bułki. Tyle, tadam!

Pierwszy dzień pracy ever!

1 października 2012 – mój pierwszy dzień pracy! Wczoraj dowiedziałem się o pozytywnym wyniku LEPu, a dziś początek stażu. Odbyło się miłe i konkretne spotkanie z dr Mędraś, a potem ze skierowaniem na pediatrie (Klinika Kardio i Alergo), gdzie na początku nie chciano nas przyjąć. Pod chwili starań jednak się udało – ja i Michał Wiśniewski na kardio, a Michał kolega Sabi na alergo. Jutro na 9:00.