Stażu dzień 2.

8:40 zajeżdzam na Wrońskiego, a tam miejsc parkingowych mniej niż kiedykolwiek – szukałem 15 minut, aż w końcu przycupnąłem za szpitalem ładując się w mega dziure. Prawdopodobnie obtarłem sobie spód auta nieźle. Udało się spotkać Michała i punktualnie o 9 weszliśmy do dyżurki. Dziś przyspieszone przypomnienie pisania wywiadu i statusu (heeloo, po tylu latach studia powinno się to mieć w jednym palcu 😉 ) – zbadaliśmy 11 miesięczną Maję, którą diagnozowano w kierunku stenozy płucnej, ale tak na prawdę to nie wiem co jej było. Dzidzia mocno płakała i była rozdrażniona, więc super dokładnego badania nie było, ale zrobiliśmy co w naszej mocy. Potem poszliśmy na oddział do Michała z Krakowa, a tam chłopiec lat 8, leczony niedawno sterydami z powodu ciężkiej pneumonii (nie szedł na beta2mim), a teraz: powiększona do pępka wątroba, wysypka drobnogrudkowa (podobna do mięczaka zakaźnego) na brzuchu, aspt alt wysokie (chyba coś około 250). No i co mu jest? Wirusologia poszła do laboratorium wlącznie z EBV. Will see.
Póki co zajęła się nami dr Gromkowska (ta z którą miałem zajęcia), a w dyżurce jest jeszcze dr Ania i druga Pani Dr, którego imienia nie usłyszałem, bo miała pełną buzię od bułki. Tyle, tadam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *