Dobre wina – Beaujolais (Francja)

Nie sądzę by był już to moment, w którym potrafię odróżnić marketowe wino za 15 zł od drogich, wieloletnich, uznanych ogólnie za „wyborne” 😉 Co więcej, na winie po prostu się nie znam, ale niektóre odmiany szczególnie mi smakują 😉 Zwykle jednak kupowanie wina przeze mnie to przypadkowy wybór. I może żeby tą przypadkowość trochę ograniczyć stwierdziłem, że z najlepszych butelek będę zrywał etykiety i je zachowywał … zrywanie jednak nie idzie łatwo, stąd pewnie z czasem powstanie tu mała kolekcja. A nuż ktoś z Was skorzysta.

Beaujolais

pochodzenie: Francja
wytrwane wino czerwone
mój komentarz: lekkie, wytrwane wino koloru czerwono-purpurowego (wg wiki ciemny fiołkowy), z reguły smakuje także osobom nie przepadającym za winami wytrawnymi, bardzo pasuje do potraw mięsnych, uwaga – łatwo wypić całą butelke 🙂 Moje zdecydowanie ulubione wino.

PS. Przy okazji tego wina mały komentarz. Kilka lat temu odwiedzając rodzinę w USA zostałem zapytany jakiego wina bym się napił. Powiedziałem, że najchętniej słodkiego lub pół słodkiego. Moja odpowiedź wywołała zdziwienie i odpowiedziano mi, że czegoś takiego nie ma… Przez kolejne kilka tygodni w kilku sklepach faktycznie nie mogłem znaleźć żadnego wina oznaczonego jako sweet czy choćby semi-sweet. Wino to wino i już 😉

Źli lekarze chcą podwyżek

Lekarze żądają podwyżek a jak nie to od 2 stycznia zamkną gabinety POZ i przestaną przyjmować – taki błędny komunikat idzie w kraj. Wczoraj przez godzinę przysłuchiwałem się audycji pana Kuby Strzyczkowskiego z „Trójki” gdzie dyskutowano nt. całego zamieszania wokół pakietu onkologicznego. Z wypowiedzi większości rozmówców wychodzi, że społeczeństwo jest przekonane, że lekarze walczą o podwyżki dla siebie, że chcą więcej zarabiać, a jak nie to odejdą od pacjentów. Z ankiety którą przygotowano wynikło, że ponad 65% osób biorących w niej udział jest przeciw postulatom porozumienia zielonogórskiego i przekazaniu dodatkowych funduszy na podstawową opiekę zdrowotną. Wynika z tego tak na prawdę, że te osoby nie chcą po prostu większych środków na diagnozowanie i leczenie ich samych. Oznacza to, że tak duży odsetek po prostu źle rozumie całą sprawę… no bo kto przy zdrowych zmysłach chciałby dla siebie gorzej?

Po 40 minutach w końcu odezwał się głos pewnej Pani, która krótko powiedziała, że tu chodzi o zwiększenie puli pieniędzy na pacjentów, a więc na możliwość prowadzenia diagnostyki, kierowania do specjalistów i w końcu całego procesu leczenia a nie na ZAROBKI lekarzy. Ale głos ten gdzieś po prostu wg mnie przepadł. Padały natomiast co chwile przykłady jakich to błędów dopuszczają się lekarze i że podwyżki się nie należą – CO MA PIERNIK DO WIATRAKA? Doktor z Porozumienia Zielonogórskiego też mam wrażenie nie bardzo potrafił nakreślić o co na prawdę chodzi…

Boli ta niewiedza, dezinformacja bo trafia ona w nas, lekarzy, z których robi się chciwców, nierobów i ludzi pazernych, którym nie zależy na pacjencie. Przykre jest to tym bardziej, bo kto pracuje w naszej służbie zdrowia wie jak wiele z siebie trzeba dawać aby sprostać pacjenta i swoim oczekiwaniom wobec opieki nad nim.

Zachęcam do dyskusji i na tyle na ile to możliwe prostowania tego nieprawdziwego obrazu jaki się przedstawia.

PS. W najbliższych dniach w różnych województwach prawdopodobnie będzie zamknięte od 10% do 80% przychodni POZ – pacjentów doraźnie mają wg Ministerstwa Zdrowia przejąć SORy i Szpitalne Izby Przyjęć. Ktoś z Wami o tym rozmawiał, znacie jakieś ustalenia w swoich placówkach? Czuję, że bez horroru się niestety nie obędzie…


img src: https://www.flickr.com/photos/caricaturesbynelson/2031107541/

Rower – trasy trekkingowe we Wrocławiu

Chcieliśmy dziś wybrać się na wypad rowerowy. Przyznam szczerze, że najbardziej lubię trasy szutrowe czy też po prostu nieasfaltowe/niebetonowe. W sieci jest kilka portali i dziesiątki zaproponowanych tras podzielonych na regiony Polski, natomiast nie udało mi się znaleźć nigdzie wyszczególnionych tras trekkingowych (nieasfaltowych) właśnie z podziałem np. na województwa. No tak… teraz to już czasy, że wszystkiego szuka się w internecie… No może nie do końca, więc po wytężeniu umysłu ułożyłem ciekawą trasę. Start na wałach przy skrzyżowaniu ulic Osobowickiej, Na Polance i Bałtyckiej, koniec na wschodnim skraju lasu Rędzińskiego (uwaga – na końcu lepiej po prostu zawrócić, bo inaczej wjedzie się w mało przejezdną trasę wiodącą koniec końców przez pola irygacyjne. Można przejechać (chociaż jest zakaz) tylko troche dziko … dosłownie, bo 10 metrów ode mnie przeszedł dzik). Trasa w jedną stronę ma około 15 km i w 99% to trasa trekkingowa (żwirek, trasy przez las, ubita ziemia/piasek itd.)

Poniżej mała wizualizacja:

Polecam!

Selfie i sweet focie

Od pewnego czasu zastanawia mnie co takiego jest w sweet fociach czy też selfie, że stały się tak popularne. Tak na prawdę nie różnią się niczym poza tym, że są robione z ręki. Czy chodzi o to, że komedią jest robienie sobie samemu takiego zdjęcia? A może to, że niektórzy robią je na potęgę? Czekam na Wasze komentarze.

Zbieramy PMki w marcu!

Zaczynamy nowy miesiąc, a więc PMki są resetowane i zaczynamy ich zbieranie od nowa! Kto do końca miesiąca zdobędzie ich najwięcej, wygrywa książkę pt. „The Merck Manual. Objawy kliniczne. Praktyczny przewodnik diagnostyki i terapii”

A jak zbierać PMki? Chociażby rozwiązując nowy przypadek-quiz!

http://przypadkimedyczne.pl/inne-przypadki/4157-quiz-przykurcze-palcow-rak.html

Zapraszamy już teraz, czas start!

Justyna po raz drugi!

Wszyscy dziś mówią o Justynie i bardzo słusznie! Jakby nie było została Mistrzynią Olimpijską a medal zdobywała biegnąc ze … złamaniem śródstopia – respect! Jakiekolwiek by to złamanie nie było to na pewno przysporzyło raczej trudności niż wsparcia 😉 Heh, aż mi się ciśnie na usta, że nie dla wszystkich zawodników choroba jest pomocna. Dobra, dobra, Marit też jest wielka (choć tu z kolei na myśl przychodzi mi skojarzenie, że słowo ‚wielka’ mogłoby się odnieść do kilku aspektów jej osoby 😉

A teraz pytanie za 100 punktów – czy będzie raz jeszcze tyle złotych medali? Trzymamy kciuki!

Justyna Kowalczyk – Soczi 2014.02.08

Muszę przyznać, że Justyna Kowalczyk po raz kolejny pozytywnie mnie zaskakuje 🙂 Jest już po pierwszym biegu w Soczi, w którym zajęła 6 miejsce. Przy zmianie nart miała mały upadek, który zapewne nie pomógł w zdobyciu wysokiego miejsca, ale jak potem sama skomentowała nie miało to decydujacego znaczenia.

To co jak wspomniałem mnie miło zaskoczyło to podejście Justyny w wywiadzie po biegu – spokój, zero jakiegoś zarzucania sobie czy komuś że nie do końca wyszło, oceniła, że była słabsza i myśli już o następnym konkursie 😉 Brawo Justyna, trzymam kciuki!

A co Wy na to? 😉

Justyna Kowalczyk – Soczi 2014.02.08

I must admit that Justyna Kowalczyk surprised me once again 🙂 It’s after the first race in Sochi and she took 6th place. When she was changing her skis she had a small fall, which probably has not helped in gaining a high place, but then she commented it did not crucial importance in.

In an interview after the race Justyna was calm and confessed that she was weaker then winners and she is already thinking about the next contest😉 Well done Justin, I keep my fingers crossed!

Any comments?